Z pewnością chciałbyś wiedzieć, co robi tłumacz przysięgły. Otóż tłumacz przysięgły to taki żyjący w ciągłym stresie gość, który nigdy na nic nie ma czasu i którego wiecznie gonią terminy. Klient zleca mu króciutki dokument na wczoraj. Nieświadom niczego tłumacz, wietrząc łatwy zarobek, zgadza się chętnie, po czym okazuje się, że to małe co nieco liczy raptem 7 stron A4. Tłumacz dostaje więc dzikiej histerii i w przypływie furii dzwoni do klienta chcąc natychmiast odwołać zlecenie. Jednak dziwnym trafem klient jest już niedostępny. Tłumaczowi nie pozostaje więc już nic innego jak tylko poszukać innego tłumacza, który zrobi za niego ten dokument. Niestety zgodnie z przewidywaniami poszukiwania nie przynoszą rezultatu, natomiast pochłaniają cenny czas. Po kilku godzinach wydzwaniania, zrezygnowany tłumacz daje za wygraną. Po omacku dociera do komputera, błędnym wzrokiem szuka monitora i po chwili powykręcane artretyczne palce zaczynają uderzać w klawiaturę. Obiecuje sobie przy tym, że robi coś takiego po raz ostatni w życiu. U mnie taka sytuacja powtarza się średnio raz na tydzień od ponad 10 lat.
Copyright © 2007 Wszelkie prawa zastrzeżone.     Design by QMike